| |
Zacząłem jeździć na nartach mając siedem, a wspinać się mając czternaście lat. Góry zawsze były podstawową osią mojego życia - tej pasji zawdzięczam zawód, poznanie wielu wspaniałych ludzi i zwiedzenie połowy świata. Góry są fajne. :-)
Poza działaniem w górach od 1990 roku regularnie publikuję artykuły i zdjęcia w magazynach górskich i narciarskich oraz innych periodykach - od "Rzeczpospolitej" do "Playboya". Od kilku lat również sporo filmuję.
Wspinałem się w Tatrach, Dolomitach, wielu rejonach Alp, kilkunastu rejonach górskich i skałkowych Stanów Zjednoczonych oraz w Chinach. Przechodziłem bardzo trudne drogi skalne, ale moje najlepsze osiągnięcia wiążą się z szybkimi, często samotnymi przejściami długich dróg zarówno latem jak i zimą oraz z drogami lodowymi i mikstowymi.
Mam międzynarodowe uprawnienia przewodnika górskiego i narciarskiego UIAGM pozwalające wykonywać ten zawód w większości krajów na świecie.
Luźny wybór moich najciekawszych osiągnięć wygląda następująco:
'90 - "Krucho z nami", Upłazkowa Baszta, nowa niezmiernie krucha droga - brak wiadomości o powtórzeniach, z Maćkiem Rysulą, 180m,VII-, 3,5h
'91 - "Stąd do wieczności", Ratusz 100m, VI+ i "Niespodziany cmentarzyk" na Filipczańskim Wierchu 80m, VI- - pierwsze powtórzenia legendarnie kruchych horrorów - oba czekały po 10 lat na kolejne przejścia, z Maćkiem Rysulą
'92 - "Hematytówka" - Raptawicki Mur, IX- RP, 120m, ze Szczepanem Głogowskim
'92 - "Via Slovakia", pd. ściana Marmolady - pierwsze powtórzenie niebezpiecznej drogi słowackiej, z Maćkiem Rysulą, 900m, VI+, A3+, 17h rozłożone na dwa dni
'93 - Północna ściana Giewontu, kombinacją - "Grass opera" w dolnej części i direttissima w kopule szczytowej, 600m, V+, 2h 20 min, zejście Żlebem Kirkora i Zachodem Pilotów, 45 min i wejście Żlebem Szczerby III+, 550m, 1h20. Samotnie, zimą , bez asekuracji.
'94 - droga Bednarza i Śmigielskiego, Twarde Spady - pierwsze powtórzenie, pierwsze przejście non-stop, zimą z Maćkiem Rysulą, 350m, V+, A2+, 24h non-stop
'95 - samotne przejście pn. filara Monte Agner, 1600m, VII-, 9,5 h, asekuracja na 160 metrach
'96 - "Potęga miłości", Wielka Turnia, nowa droga zimą, samotnie, 500m, VI, A2+, 16h rozłożone na dwa dni
'97 - "Juhasi i Piloci" - zimowy trawers północnej ściany Giewontu na mniej więcej połowie wysokości, z Maćkiem Rysulą, 2200m, V+, bez asekuracji, 6h 15 min
'98 - "The Shield", El Capitan, California, z Terrym Murphy, 900m, 5.11d, A3, 9 dni, znaczna część klasycznie
'99 - direttisima północnej ściany Giewontu, 600m, V+,A0. 2h 04 min. Samotnie, zimą, z asekuracją na 15 metrach
'00 - "Phantom Sprint", Fisher Towers, Utah - rozsypujące się turnie z pionowego błota, z Terrym Murphy, 220m, 5.10, A3, 16h rozłożone na dwa dni
'01 - samotne przejście Wielkiego Zacięcia na pd. Ścianie Kieżmarskiego Szczytu (550m, VI+), grani Wideł (V) oraz Hokejki na zach. ścianie Łomnicy (350m, VII-) - łącznie od wejścia w pierwszą z dróg do końca ostatniej w 3h 23 min, z asekuracją łącznie na około 12 metrach
'02 - Koncentracja na działaniach romantycznych, które nie odniosły efektu, zwłaszcza nadającego się do tej rubryki. :-)
'03 - Zjazdy narciarskie pd. ścianą Moncha w Szwajcarii (500m, w górnej części 55 stopni) i wprost do Dol. Mułowej z wierzchołka Krzesanicy (200m, miejscami powyżej 50 stopni - pierwszy zjazd narciarski tą linią)
'07 - nowa droga w górach Qonglai w Chinach, z A.Sokołowskim i P. Wójcikiem, 1000m, VIII, 4x A0, powrót zjazdami drogą - w ścianie 2 i pół dnia (dwa biwaki)
|